Home » Tajlandia » Bangkok, atrakcje które zrobiły na mnie największe wrażenie

Bangkok, atrakcje które zrobiły na mnie największe wrażenie

Bangkok jedni go kochają inni nienawidzą. Ja pokochałem. Turyści zwiedzający Bangkok dzielą się na zadowolonych i zniechęconych. Dlaczego tak jest i czemu występują takie skrajności? Proste, bo to ogromne miasto pełne ludzi i wiąże się to z pewnymi konsekwencjami.

Wszechobecny hałas i zgiełk wielkiego miasta towarzyszą nam cały czas, nie ważne jaka jest pora dnia czy nocy. Ruch jest ogromny, stare autobusy, nowoczesne hybrydy, taksówki, tuk tuki, wszędobylskie hałaśliwe skutery. Poruszanie się pieszo po chodnikach jest trudne, chodniki raczej nie należą do równych, czasami ich brakuje, ludzi pełno jak mrówek, a kierowcy nie mają w zwyczaju przepuszczać pieszych na przejściach.

Ruch uliczny w Bangkoku

Poruszanie się taksówką lub tuk tukiem jest też utrudnione. Za każdym razem trzeba się targować, a kierowcy jak widzą białego turystę ( a widać nas z daleka) zaraz chcą zdzierać i to nie mało. Normą jest podanie ceny zawyżonej o 500% licząc na to, że nie znasz cen. Komunikacja miejska jest bardzo tania, ale zatłoczona zwłaszcza w godzinach szczytu.

Tuk Tuk

Smród ulicy, spaliny i smog, niestety one też nam będą towarzyszyć, szczególnie na dużych ulicach w godzinach szczytu. Kiedyś jak oglądałem w telewizji kraje azjatyckie i widziałem ludzi chodzących w maskach mnie to dziwiło. Teraz to rozumiem.

Przy hotelach kwitnie cały przemysł związany z prostytucją. Niestety, ale nie da się tego nie zauważyć. Dużo turystów przybywa do Tajlandii jako seksturyści i szczególnie nocą widać spacerujących podstarzałych ludzi z młodymi Azjatkami.

stragan z owocami

Brak śmietników. Na ulicy znaleźć kosz na śmieci graniczy z cudem. A jednak na ulicach jest przeważnie czysto. Kary za zaśmiecanie ulic są stosunkowo wysokie, a sami Tajowie dbają o czystość. Kupisz coś do jedzenia nie masz gdzie wyrzucić opakowania. Zawsze warto nosić woreczek na śmieci w plecaku.

Dobra tak się rozpisałem o wadach Bangkoku, a przecież napisałem że go pokochałem. Więc w końcu za co?

Po pierwsze jest to miasto, które nigdy nie śpi. Obojętnie kiedy wyjdziesz z hotelu miasto tętni życiem. Zawsze są ludzie na ulicy, zawsze znajdziesz otwarty kantor, zawsze da się coś zjeść, wypić.

zupa tom yam

Obok hotelu, w którym się zatrzymałem z żoną było wszystko. Podróbki ubrań, zegarków, butów, stoiska z tabletkami wszelkiej maści, było dosłownie wszystko. Jak chcieliśmy coś zjeść mogliśmy wybierać pomiędzy streetfoodem, a restauracjami. Najbardziej mi odpowiadała ta różnorodność i to że zawsze wszystko było na wyciągnięcie ręki.

Jedzenie w Tajlandii to temat na osobny post, nie będę się tutaj zbytnio rozwodził. Ale w Bangkoku znajdziesz każdą kuchnię azjatycką: chińską, indyjską, a nawet japońską.

Przesympatyczni ludzie, przeważnie uśmiechnięci, chcący pomagać to wizytówka Tajlandii. Także w Bangkoku, jednak w dużym mieście ludzie już nie zwracają uwagi na białych turystów z za granicy.

Przejażdżka Tuk Tukiem. O ile samo targowanie co do ceny bywa irytujące, to sama jazda jest ciekawa i przyjemna. Wiatr we włosach, kierowca lawirujący pomiędzy samochodami w korkach i prędkość (pojazdy te rozpędzają się do 90 km/h) powodują uśmiech na twarzy. W taksówce może i jest klimatyzacja, ale nie ma klimatu.

Przepiękne świątynie otoczone nowoczesnymi budynkami i wieżowcami. Przykuwające wzrok zdobienia zarówno wewnątrz jak i zewnątrz, świątyniom przeważnie towarzyszą piękne ogrody i natura.

Bangkok jest miastem, w którym znajduje się największe targowisko na świecie Chatuchak, odbywa się ono tylko w weekendy. Można na nim dostać wszystko: do jedzenia, do ubrania, elektronikę, ozdoby do domu. Targowisko jest tak ogromne że można tam spędzić cały dzień i nie zobaczyć wszystkiego.

Ostatnim miejscem jakie zrobiło na mnie ogromne wrażenie, i które uważam za najpiękniejsze miejsce w Bangkoku zostawiłem na koniec. Jest to wisienka na torcie. Sky bar. Podniebnych barów jest kilka w Bangkoku jest kilka, czy już może kilkanaście, ale ten jest szczególny. Pełnił on rolę scenografii do filmu Kac Vegas w Bangkoku. Widok jest niesamowity, można podziwiać nocą całe miasto z 74 piętra. Sam Sky Bar jest prowadzony w formie klubu, gra DJ, wejście jest darmowe, trzeba tylko zamówić drinka. Najtańszy drink to koszt Ok 20-30 euro, ale warto.

Sky Bar Bangkok widok

To tylko część atrakcji jakie mogą spotkać turystę w Bangkoku. Pełną listę co warto zobaczyć w Bangkoku znajdziesz tutaj. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, każdemu do gustu może przypaść coś innego, nie każdy lubi zgiełk wielkiego miasta. Turyści, którzy lubią wypoczywać na plaży, cenią sobie spokój lub przebywać na łonie natury nie będą zachwyceni i będą chcieli jak najszybciej uciekać w spokojniejsze miejsca.

Mi Bangkok tak się spodobał, że gdybym mógł pozostałbym tam na 3-4 tygodnie i na pewno bym się nie nudził.


Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polub nas na Facebooku


Średnie kursy walut
1 EUR4,2792
1 USD3,8408
1 CHF3,8851
1 GBP4,9700
100 JPY3,5380
źródło: waluty.niewpolsce.pl